Warszawa. Bijatyka Afrykańczyków kwadrans od pałacu w Wilanowie. Użyli cegieł i czegoś, co wygląda na ostre narządzie.
Policja przyjechała po kilkunastu minutach, ale nikogo nie zatrzymali poprzestając na rozmowie z uczestnikami zajścia
Warszawa. Bijatyka Afrykańczyków kwadrans od pałacu w Wilanowie. Użyli cegieł i czegoś, co wygląda na ostre narządzie.
Policja przyjechała po kilkunastu minutach, ale nikogo nie zatrzymali poprzestając na rozmowie z uczestnikami zajścia