Wielu zwolenników niekontrolowanej migracji powołuje się na swoją otwartość i tolerancję, jednocześnie piętnując u zacofanych mieszkańców rodzimego kraju nietolerancję, ksenofobię, ale także homofobię itd.
Szczególnie napiętnowani są wyznawcy kościoła katolickiego, który głosi „nieczystość” aktów homoseksualnych. Zwolennicy migracji, osoby tolerancyjne, nie uznają takiej wykładni.
Jednocześnie umyka przy tym fakt, że wielu migrantów to wyznawcy religii muzułmańskiej. Szkoły prawa muzułmańskiego (szariat) są zgodne co do zakazu praktyk homoseksualnych. Różnią się co do wysokości i rodzaju kary, która może obejmować więzienie, chłostę, a nawet w niektórych krajach karę śmierci.
Sprowadzając zatem migrantów z krajów muzułmańskich sprowadzamy zagrożenie na osoby nieheteronormatywne. Wszyscy aktywiści spod znaku sześciokolorowej tęczy powinni stanąć ramię w ramię, aby uchronić mniejszości seksualne przed tym zagrożeniem.
Zobacz film „Homoseksualizm w krainie półksiężyca” („A Jihad for Love”)