Göteborg. 25-letnia Szwedka, zawodowy żołnierz, została brutalnie zgwałcona w parku przez Afgańczyka, który zaproponował jej pomoc.
Kobieta, która przyjechała na ślub siostry, była pijana po imprezie w barze LGBT i nie mogła odnaleźć drogi do hotelu. Sprawca, wykorzystując jej stan, zaprowadził ją do parku, gdzie dusił, gryzł i zgwałcił.
Ofiara doznała obrażeń szyi, chwilowej utraty wzroku oraz trudności z oddychaniem. Sprawca ukradł jej kartę kredytową, którą próbował dokonać zakupów. Poprosiła, by nie zabierał jej przepustki do jednostki. Mimo ogromnej traumy kobieta wzięła nazajutrz udział w ślubie siostry jako druhna, ukrywając siniaki makijażem, ale nie została na weselu.
Później stwierdzono u niej chorobę weneryczną oraz zaburzenia lękowe. Dramatyczne wydarzenie doprowadziło także do rozpadu jej związku z partnerką. Sprawcą jest 25-letni Yahya Ashori, Afgańczyk, który przybył do Szwecji w listopadzie 2015 r. w czasie kryzysu migracyjnego jako nieletni.
W 2017 r. jego wniosek o azyl został odrzucony, a Urząd Migracyjny podjął decyzję o deportacji. Pozostał on jednak w Szwecji dzięki tzw. ustawie o liceum, wprowadzonej przez rządzących socjaldemokratów w 2018 r., która przyznała amnestię tysiącom Afgańczyków bez ważnych podstaw do pozostania w Szwecji pod warunkiem, ze uczęszczali do szkoły. Yahya Ashori uzyskał zawieszenie deportacji do 2023 r., ale mimo to nadal pozostał w Szwecji.
Podczas procesu Afgańczyk twierdził, że seks był dobrowolny, jednak sąd odrzucił jego wersję, opierając się na nagraniach z monitoringu oraz badaniu medycznym potwierdzającym gwałt. „Wydaje się mało prawdopodobne, aby lesbijka zdecydowała się uprawiać seks z nieznajomym mężczyzną, a następnie spędziła poranek w dniu ślubu swojej siostry w szpitalu na badaniu ginekologicznym i przesłuchaniu przez policję.”
Został skazany na 5,5 roku więzienia, a po odbyciu kary ma zostać deportowany z dożywotnim zakazem powrotu do Szwecji. Wcześniej był już karany za napastowanie seksualne, w tym za filmowanie seksu z pijaną dziewczyną oraz za napaść na 15-latkę, którą obmacywał w parku.
W tym ostatnim przypadku, w sierpniu 2020 r., policjant miał westchnąć i skomentować: „Aha, znowu Afgańczyk”. Sprawca uznał te słowa za rasistowskie i skarżył się podczas przesłuchania: „To, że ktoś jest Afgańczykiem, nie oznacza, że jest przestępcą”. Policjanci mieli wtedy kłopoty w pracy.