„To było najdłuższe pół godziny w moim życiu.” W Mortsel pod Antwerpią 38-letni nielegalny imigrant z Maroka, Abdelmajid B., zgwałcił 67-latkę.
Do gwałtu doszło w nocy na tarasie kawiarni, po zamknięciu pobliskiego marokańskiego lokalu. Sprawca bił ofiarę i zmusił ją do aktu seksualnego. Został zatrzymany po ucieczce dzięki reakcji świadków i policji.
Na rozprawie 12 maja, na którą spóźnił się pół godziny, zażądał tłumacza z berberyjskiego. Przyznał się do napaści, ale twierdził, że nie powinien być karany, bo był pod wpływem kokainy i alkoholu, przez co „nie pamięta” zdarzenia.
W sądzie stwierdził, że nie jest odpowiedzialny za stan psychiczny ofiary, która obecnie przebywa w szpitalu psychiatrycznym i „boi się wychodzić z domu”.