Paryż, XVIII dzielnica. Przy ulicy Marx Dormoy, nazywanej potocznie „Kabul City”, mnożą się „sklepy-fasady” – podejrzewane o pranie pieniędzy pochodzących z handlu narkotykami. Punkty z telefonią komórkową stoją jeden przy drugim, część zupełnie pusta, niemal bez klientów i bez sprzedawców; handel spożywczy praktycznie zniknął z ulicy.
Dzielnica jest na celowniku prefektury policji. Radny XVIII dzielnicy Pierre-Yves Bournazel wskazuje między innymi prowadzony przez Afgańczyków sklep z artykułami komputerowymi i mówi o „domniemaniu wykupu lokalu handlowego po to, by prać pieniądze”, co ma wykazać dopiero śledztwo. Postuluje wzmożone kontrole, zamknięcia administracyjne oraz prawo pierwokupu lokali handlowych na północnym wschodzie stolicy.
Mieszkańcy skarżą się, że nie mają gdzie zrobić zakupów, i zwracają uwagę na witryny z wielkim napisem „MDMA”. Do tego dochodzi przemoc – kilka miesięcy wcześniej doszło tu do bardzo brutalnej bójki z udziałem około pięćdziesięciu Afgańczyków.
https://www.ici.fr/infos/faits-divers-justice/rue-max-dormoy-a-paris-le-fleau-des-commerces-de-facade-4358415