Francja: Saint-Omer. Recydywista z 26 wyrokami oskarżony o podpalenie kolejnego kościoła

Francja: Saint-Omer. Recydywista z 26 wyrokami oskarżony o podpalenie kolejnego

39-letni Joël Vigoureux dostał zarzuty w środę po podpaleniu kościoła w Saint-Omer w niedzielę w nocy. Mężczyzna przyznał się do popełnionych czynów i został umieszczony w areszcie tymczasowym.

Oskarżony, rocznik 1985, bezrobotny i bez stałego miejsca zamieszkania, mieszkał w hostelu i został kilka dni wcześniej zwolniony z więzienia. W areszcie policyjnym przyznał się, że „wszedł do kościoła w celu okradzenia” puszek z datków i wyjaśnił, że „przed opuszczeniem budynku postanowił go podpalić”.
Rejestr karny podpalacza obejmuje ogółem 26 wyroków skazujących, w tym dwa za zniszczenie mienia przy użyciu niebezpiecznych środków i jeden za uszkodzenie miejsca kultu.
Porzucony przez matkę wkrótce po urodzeniu, Joël Vigoureux spędził całe swoje dzieciństwo w rodzinie zastępczej, a następnie w domu dziecka. Pierwszy raz do więzienia trafił w wieku 18 lat. Potem były kolejne wyroki. W czerwcu 2019 r. został skazany za podpalenia na 4,5 roku w tym 18 miesięcy w zawieszeniu. Na procesie zeznał: „Czasami robię różne rzeczy, tak naprawdę nie wiem dlaczego. Ale nie mam problemu z kościołami.” Wyszedł w 2021 r. i tego samego dnia podpalił kolejny kościół.
31 stycznia 2022 r. został skazany na 3,5 roku za podpalenie pięciu kościołów w rejonie Boulogne-sur-Mer. Został zwolniony 27 sierpnia 2024 r. Wytrzymał bez podpalenia kościoła niecały tydzień i już w nocy z niedzieli na poniedziałek 1/2 września podłożył ogień w Saint-Omer. Wieża i dach kościoła pw. Niepokalanego Poczęcia zostały zniszczone przez pożar.
Ze względu na jego wcześniejszą karalność „konieczne będzie przeprowadzenie badań psychiatrycznych i psychologicznych w celu zrozumienia jego dokładnych motywów w odniesieniu do recydywy, w szczególności przeciwko miejscom kultu”, stwierdził prokurator.
W środę Joël Vigoureux został oskarżony o „zniszczenie mienia za pomocą niebezpiecznych środków popełnione na tle rasowym, etnicznym, narodowym lub religijnym w recydywie i usiłowanie kradzieży z włamaniem w recydywie”. Za recydywę grozi mu kara do 30 lat pozbawienia wolności.
W 2019 r. sędzia podczas procesu nazwał go „nadwrażliwym”. Niektórzy internauci określają go mianem „skrajnie lewicowego” i wskazują na dziwaczny koktajl ideologiczny jego sympatii ideowych w mediach społecznościowych: islam, antyrasizm, rasta, muzyka rap.