Mogę tylko zgadywać. Macron chce chyba zostawić po sobie cos trwałego i korzysta z uprawnień prezydenta, a raczej z jego pozycji. Wystrój Pałacu Elizejskiego kolejny prezydent może zmienić, ale witraży w Notre Dame raczej nie ruszy.
Francja: Paryż. Autor przypuszcza, że Macron chce zostawić trwały ślad w Notre-Dame