W tym roku w regionie Oksytanii obsiano kolendrą 11 tys. ha, siedem razy więcej niż rok wcześniej. Większości plonów nawet nie zebrano, bo nie ma aż tak dużego popytu na kolendrę.
Skąd zatem tak wielki sukces tego zielska, skądinąd bardzo smacznego jako przyprawa, choć jego wartość jako domniemanego afrodyzjaku jest bardzo przesadzona? Sprawa jest bardzo prosta: za przestawienie się na rolnictwo ekologiczne Unia Europejska dopłaca 900 euro od hektara. Sprawa jest na tyle poważna, że zainteresowały się nią francuskie organy kontroli, a lokalne prefektury wprowadziły ograniczenia dla hojnych europejskich subwencji. Izby rolnicze oczywiście protestują.
Francja: Oksytania. Zasiewy kolendry urosły siedmiokrotnie dzięki unijnym dopłatom ekologicznym