„Do Polski przyjechać jest dziś bowiem niezmiernie łatwo. Wenezuelski zwyrodnialec, który próbował zgwałcić, okaleczył i zamordował 24-letnią Klaudię, znalazł się w Polsce legalnie w ramach… ruchu bezwizowego. Tak – obywatele kraju znanego z przestępczości, w którym według danych ONZ mamy 16 razy więcej morderstw na mieszkańca niż w Polsce, mogą sobie do nas po prostu przyjechać na 90 dni.
Podobnie jest z Kolumbią, gdzie morderstw jest 31 razy więcej. Teoretycznie to turyści. W praktyce mogą zostać dowolnie długo, jeśli będą chcieli. Oprawca Klaudii po prostu nie wyjechał. Wolał okradać okoliczne Żabki, a w końcu napaść i zamordować dziewczynę, która miała całe życie przed sobą. To klasyczny przypadek zjawiska powszechnego na Zachodzie.
Gdzie są obrońcy „praw kobiet”? Czemu nie mówią już „ani jednej więcej”?
Warto pamiętać, że wbrew propagandzie imigranci nielegalni i legalni to nie są dwie trwale rozłączne grupy. Wielu obecnych nielegalnych to byli legalni, którym skończył się czas zgodnego z prawem pobytu, ale trzeba użyć siły, żeby ich wyprosić. To także jednak łatwiej powiedzieć niż zrobić. Po pierwsze, trzeba delikwentów złapać. Po drugie, Polska nie ma umowy o readmisji z Wenezuelą – ani z większością krajów, z których na różne sposoby trafiają do nas imigranci. Jest więc duża szansa, że to polski podatnik będzie utrzymywał 19-letniego bandytę przez resztę jego życia” – Kacper Kita, 14 lipca 2025