Szwecja: Hanif Bali krytykuje pomijanie różnic inteligencji w edukacji

Szwecja: Hanif Bali krytykuje pomijanie różnic inteligencji w edukacji

Hanif Bali, centroprawicowy polityk, były poseł do Riksdagu, felietonista i influencer, z pochodzenia Irańczyk, twierdzi, że „Szwecja musi przełamać ostatnie wielkie tabu”, a mianowicie kwestię IQ.

Najwyższy czas przestać udawać, że wrodzone różnice w inteligencji nie istnieją.
Współczesna nauka dowodzi, że jesteśmy w dużej mierze zdeterminowani przez geny, a wychowanie i środowisko odgrywają ograniczoną rolę. Jednak ta naukowa konstatacja zdeterminowania przez wrodzoną inteligencję i inne genetycznie uwarunkowane cechy nie znajduje odzwierciedlenia w polityce. Jest odwrotnie – dominującą ideologią w świecie zachodnim jest natomiast przekonanie, że każdy rodzi się jako „tabula rasa”, a zatem gdy niektórzy radzą sobie gorzej, to musi to być spowodowane „dyskryminacją” lub „czynnikami społeczno-ekonomicznymi” itp.
„Szwedzkie szkoły opierają się na micie. Nie wszystkie dzieci mogą zostać naukowcami. Niektóre mają po prostu zbyt niski iloraz inteligencji” – pisze Hanif Bali. Zauważa, że pokutuje jeszcze nieprawdziwy pogląd, że utalentowani ludzie są hamowani przez struktury społeczne.
Jednak dyskusja na temat inteligencji, jeśli chodzi o politykę szkolną, jest tabu – mówi Hanif Bali. Dzieje się tak pomimo faktu, że jest to „główne wyjaśnienie dzisiejszych nierównych wyników w nauce”. Ma to wpływ na uczniów, którym praktyczna edukacja pomogłaby znacznie bardziej. „Dzisiejsze szkoły zawodzą dzieci, które nie urodziły się z dobrymi umiejętnościami analitycznymi. I zupełnie niepotrzebnie” – pisze. Dzieci z IQ 70-85 w szkole muszą przeżywać piekło. A nie jest ich mało. Ok. 17% dzieci ma IQ poniżej 85. Oznacza to, że mają bardzo ograniczoną pamięć roboczą i mają trudności z abstrakcyjnym myśleniem. Maja jednak inne zalety: mogą być uzdolnionych empatycznie, społecznie, fizycznie czy estetycznie. W odpowiednim zawodzie radzą sobie świetnie.
„Zaakceptowaliśmy obrzydliwy pogląd, że każdy musi mieć takie same zdolności, aby być traktowanym z taką samą godnością. Po prostu dlatego, że klasa rządząca ustanowiła normę, że osoby bez kwalifikacji uniwersyteckich są mniej warte”.
https://www.expressen.se/ledare/hanif-bali/sverige-maste-bryta-det-sista-stora-tabut-/