Szwedzki Inspektorat Ochrony Zdrowia IVO krytykuje za zaniedbanie szpital w Örebro po śmierci pięcioletniego Oskara Olszewskiego w styczniu ub. roku.
Kiedy dwa tygodnie przed swoimi piątymi urodzinami Oskar zachorował i miał wysoką gorączkę, jego mama Sandra Olszewska próbowała znaleźć pomoc w ośrodku zdrowia. Kiedy to nie pomogło, zabrała go na izbę przyjęć szpitala w Örebro, gdzie zaledwie kilka godzin później zmarł z powodu sepsy.
Inspektorat Ochrony Zdrowia wydał już orzeczenie w tej sprawie: uznaje, że opieka w szpitalu zawiodła w dwóch kluczowych punktach. Po pierwsze, pomimo gorączki dziecka, kłopotów z oddychaniem, zaburzeń natlenienia i wysokiego tętna Oskar musiał czekać prawie cztery godziny, a lekarz prowadzący powinien był wcześniej podjąć niezbędne działania. Po drugie, kiedy Oskar trafił już na oddział dziecięcy, lekarz powinien był dopilnować, aby mały pacjent został przewieziony bezpośrednio na oddział intensywnej terapii.
Ponadto IVO twierdzi, że szpital nie zorganizował operacji w taki sposób, aby zapewnić pacjentowi bezpieczną opiekę, nie istniały żadne pisemne procedury i były luki w informacjach.
Szwecja: Örebro. Inspektorat ochrony zdrowia krytykuje szpital po śmierci pięciolatka