Francja: Montgeron. Zmowa milczenia utrudnia śledztwo po bójce

Omerta czyli prawo milczenia. Ofiary odmawiają wniesienia oskarżenia pomimo nalegań policji, naoczni świadkowie „nic” lub niewiele widzieli, na nagraniu niewiele widać. Tydzień po bójce z użyciem młotka na dziedzińcu liceum im. Rosy Parks w Montgeron w piątek 27 września śledztwo stoi w miejscu. Nadal nie zidentyfikowano sprawców.

„Istnieje kilka czynników, które sprawiają, że śledztwo jest długie i skomplikowane”, przyznaje policja. Nikt nie współpracuje „albo z obawy przed odwetem, albo z powodu upartej niechęci do kontaktów z władzami”.
Liceum doświadczyło już przemocy w przeszłości. Szkoła zbiera uczniów z różnych blokowisk na północy departamentu Essonne, z których wielu ma reputację wrogich.
Kolejnym sygnałem, że bójka przyciągnęła uwagę władz publicznych, jest wizyta Valérie Pécresse, przewodniczącej regionu Île-de-France, która odwiedziła liceum.