Bonn. Leoni Hamza, znany również jako Abdul Alim Hamza, to wesoły islamski kaznodzieja na TikToku. Jednak za fasadą krył się radykalny salafista. Raport ochrony państwa przedstawia go jako gwałtownego radykała, który tyranizował swoją rodzinę i szerzył antysemickie treści.
Obecnie znajduje się w areszcie do deportacji, jednak jego wpływ wciąż jest niebezpieczny.
32-letni Abdul Alim Hamza, kosowski islamista, uchodził za jedną z gwiazd TikToka. Wilk w owczej skórze, jeden ze skrajnych influencerów, którzy według śledczych „stanowią zagrożenie dla wolności i demokracji”. Raport przedstawia go jako radykalnego i gwałtownego. We wtorek kaznodzieja nienawiści przez swoich adwokatów złożył wniosek o wstrzymanie decyzji sądu administracyjnego w Kolonii o areszcie i deportacji.
W internecie odgrywał rolę troskliwego ojca rodziny wyjątkowo kochającego dzieci. Śledztwo rysuje zupełnie inny obraz: Hamza miał zachowywać się wobec swojej żony i córki jak tyran. Jego żona była fizycznie karana, gdy nie przestrzegała jego poleceń. Miała nosić hidżab i nie mogła wyrażać sprzeciwu. Według raportu policyjnego, kaznodzieja miał grozić żonie, że zabierze jej ich syna, jeśli go opuści. 11 stycznia 2023 r. podsłuchano rozmowę telefoniczną między Hamzą a jego teściową. Jego pięcioletnia córka nie zachowywała się zgodnie z oczekiwaniami. Hamza nazwał córkę przekleństwem, mówiąc żonie, że lepiej będzie ją oddać lub zabić. „Przeczytasz o mnie w gazetach, że ją zabiłem”. Córka nie słuchała go, „ta dziewczynka nie jest normalna”. Na policji kaznodzieja zbagatelizował te słowa, choć nie ukrywał swojej niechęci do córki.
Hamza wraz z innym kaznodzieją, Abu Dujana, wygłaszał liczne radykalnie islamskie wykłady. Czasami przekonywał młodych ludzi do konwersji na islam, co nagrywał i pokazywał w necie bez konsultacji z nimi i ich rodzicami jako dowód swojego sukcesu Dawa (misji). 30 kwietnia pewien młodzieniec przeszedł na islam na ulicy. Hamza opublikował filmik, a kiedy chłopak poprosił o usunięcie nagrania, kaznodzieja odmówił. Rodzice złożyli zawiadomienie o naruszeniu praw, a Hamza próbował zastraszyć młodzieńca, aby wycofał zarzuty. Podobnie było z 13-letnim uczniem. Hamza miał grozić mu na WhatsAppie, aby uniknąć oskarżeń. Matka chłopca poprosiła policję o pomoc, ponieważ jej syn był poważnie zastraszany.
Hamza szukał kontaktów w środowiskach MMA. W lutym i marcu 2024 r. islamista zamieścił zdjęcie z Arslanem Magomedowem. Utrzymywał też kontakty z osławionym przywódcą palestyńskiego klanu Arafatem Abou Chakerem. Hamza stanął w obronie swojego przyjaciela także wtedy, gdy ten stanął przed sądem w Berlinie między innymi za usiłowanie szantażu, pozbawienie wolności, stosowanie przymusu, ciężki uszczerbek na zdrowiu oraz poważne nadużycie zaufania. Według władz bezpieczeństwa na scenie salafickich kaznodziejów uważa się za pozytywne publiczne występowanie z osobistościami muzułmańskiego podziemia, co zapewnia popularność wśród internautów poniżej 30 roku życia. „Im jesteś młodszy, tym lepiej możesz ukształtować tę klientelę na kolejne pokolenie dżihadystów.” Nowa elita kaznodziejów w szczególności wykorzystuje media społecznościowe.
Ostatecznie niemieccy śledczy doszli do wniosku, że internetowy kaznodzieja „stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa i porządku publicznego”. Czeka na deportację.
Niemcy: Bonn. Salaficki kaznodzieja z TikToka jest w areszcie deportacyjnym