W Niemczech w 2015 czy 2016 za Syryjczyka podał się żołnierz Bundeswehry, więc chyba się da.
Rejestracja wygląda tak, że się deklaruje imię, nazwisko oraz datę urodzenia i opowiada jakaś legendę typu „byłem opozycjonistą reżimu X”. Czasem sprawdzają wiarygodność, ale nie zawsze.