Niemcy: Stuttgart. Czterech kibiców rannych w ataku nożownika podczas mistrzostw Europy

Niemcy: Stuttgart. Czterech kibiców rannych w ataku nożownika podczas mistrzostw

Podczas Mistrzostw Europy w strefie kibica w Stuttgarcie 25-letni uchodźca z Syrii Saleh Al H. pchnął nożem czterech widzów.

Incydent ten przeszedł jednak niemal niezauważony przez opinię publiczną i był bagatelizowany oraz tuszowany przez władze na rozmaite sposoby
26 czerwca ok. 22.30, na krótko przed końcowym gwizdkiem, Syryjczyk wyciągnął nóż i znienacka dźgnął w plecy przypadkowego mężczyznę. Następnie zranił nożem trzech innych kibiców, po czym obezwładnili go ochroniarze i policjanci. Ofiary przeżyły, ale niektóre musiały być leczone w szpitalu.
Uderzające jest to, że zarówno wstępny raport policyjny, jak i media początkowo przedstawiały atak jako wynik „sprzeczki”, jakby ktoś wyciągnął nóż podczas kłótni. Tymczasem według naocznych świadków, Saleh Al H. zaatakował nagle i bez ostrzeżenia. Ofiara i podejrzany nie znali się. Wśród rannych byli obywatele Turcji oraz jeden obywatel Niemiec o imieniu Luca. Według źródeł, Ministerstwu Spraw Wewnętrznych zależało na tym, aby sprawa nie została nagłośniona podczas Mistrzostw Europy. Dlatego utrzymywano ją w tajemnicy przed opinią publiczną.
Twierdzono, że sprawca nie był karany i że nic nie wskazuje na motyw islamistyczny. Śledztwo pokazuje, że to tylko połowa prawdy. Saleh Al. H., mieszkaniec ośrodka dla uchodźców w Besigheim, w niemczech od 2023 r., wielokrotnie wcześniej groził ludziom bronią i napadał ich, ale systematycznie to bagatelizowano. Chociaż napady były zgłaszane policji, Al H. pozostawał na wolności. Wielokrotnie wpadał w szał, zwłaszcza pod wpływem narkotyków, kiedyś dźgnął nożem dziecięce piłki. Ofiarą jego agresywności padł między innymi 28-letni Irakijczyk Moussa K.. Na początku czerwca Al H. wtargnął do jego pokoju i znienacka uderzył go w głowę ekspresem do kawy. „Saleh usłyszał, że chcę zrobić sobie tatuaż z krzyżem”, mówi Moussa K. To tak zdenerwowało Syryjczyka, że uznał Moussę K. za odstępcę od islamu i zaatakował go. Jego byli sąsiedzi jednogłośnie zeznają, że Al H. był bardzo religijny, modlił się kilka razy dziennie w odosobnieniu na dywaniku modlitewnym.