Putin zadeklarował ironicznie poparcie dla Kamali Harris. AFP to łyknęła na poważnie, a francuskojęzyczna prasa to skserowała. Dopiero po paru godzinach niektórzy prostowali, że to była ironia.
Tak wygląda dziś obieg informacji.
Ci sami ludzie będą nam tłumaczyć co jest fejkiem.