31-letni Moussa Sangare przyznał się do głośnego morderstwa 33-letniej Włoszki Sharon Verzeni w lipcu tego roku. Został aresztowany w zeszłym tygodniu zidentyfikowany na podstawie nagrania z kamery przemysłowej.
Sharon Verzeni mieszkała w Terno d’Isola koło Bergamo i wybierała się na jogging, kiedy została zaatakowana przez Afrykańczyka. Została dźgnięta trzy razy w plecy i raz w klatkę piersiową. Pomimo poważnych obrażeń zdołała zadzwonić na pogotowie, ale wkrótce potem zmarła w szpitalu.
Po szeroko zakrojonym śledztwie policja zidentyfikowała i aresztowała 31-letniego Malijczyka. Podczas przesłuchania Afrykanin szybko przyznał się do morderstwa.
„Nie potrafię wyjaśnić dlaczego, ale zobaczyłem ją i zabiłem” – powiedział Sangare podczas przesłuchania. Nie znał Sharon Verzeni i nie miał z nią wcześniej żadnego kontaktu. Mimo to prokuratura twierdzi, że morderstwo mogło być zaplanowane. Wyszedł z domu uzbrojony w cztery noże, a krótko przed morderstwem groził nożem dwóm nieletnim. W jego mieszkaniu znaleziono kartonową tarczę, na której ćwiczył rzucanie nożem do celu. „Jego zamiar był oczywisty, chciał kogoś skrzywdzić.”
Moussa Sangare, który mieszkał zaledwie 5 kilometrów od miejsca zbrodni, był na zasiłku i nie był wcześniej karany. Jest obywatelem włoski, urodzonym we Włoszech z malijskich rodziców. Chciał zrobić karierę jako raper. Współpracował z dwoma znanymi włoskimi raperami, Izi i Ernia.
Jego adwokat zasugerował, że może wchodzić w grę choroba psychiczna. Jeśli tak, to Sangare uniknie więzienia, a zamiast tego zostanie skazany na opiekę psychiatryczną.
Włochy: Bergamo. Mężczyzna przyznał się do zabójstwa kobiety wybierającej się na jogging