Molenbeek (Bruksela). Producent filmowy Bert Hamelinck opowiada o kręceniu filmu „Rebel”.
„Policja powiedziała, że nie może nas chronić w tej gminie. Nagle pojawili się ludzie o nieustalonej tożsamości z ofertami ochrony. Grozili nam koktajlami Mołotowa. Mieliśmy wybór: zapłacić albo przestać filmować. Pozwolono nam więc zostać i przez resztę zdjęć panował spokój” – relacjonuje.
Budżet na ochronę filmu zwiększono z 30 tys. do ponad 80 tys. euro. „To był bardzo skomplikowany okres zdjęciowy” – podsumowuje.
https://www.vrt.be/vrtnws/nl/2025/01/10/bert-hamelinck-crew-bedreigd-met-molotov-cocktails-tijdens-dra/