Maroko: Migranci wracają z Ceuty po tym, jak zawiodły ich oczekiwania

Mapa przejścia granicznego i plaży Tarajal między Marokiem a Ceutą

Dlaczego Marokańczycy, którzy podjęli ryzyko dostania się do hiszpańskiej Ceuty po kilku godzinach wrócili do Maroka?
Większość wróciła głównie dlatego, że warunki w Ceucie okazały się znacznie gorsze, niż się spodziewali.

Oto główne powody, które podają sami migranci i władze wymienione w mediach hiszpańskich i marokańskich.
1. Brak jedzenia, wody i miejsc do spania
Miasto (ok. 83 tys. mieszkańców) zostało całkowicie przeciążone. Sklepy i bary były zamknięte lub odmawiały obsługi, a tysiące osób spało na ulicach i w parkach. Wielu mówi, że nie jedli od wielu godzin.
2. Rozczarowanie i poczucie oszustwa
W mediach społ. krążyły informacje, że w Ceucie będą czekały na nich noclegi, pomoc i możliwość dalszej podróży na kontynent. Okazało się, że nic z tego nie ma. Część myślała, że będzie dla nich miejsce w ośrodku i wiza.
3. Brak perspektyw na pozostanie
Szybko zorientowali się, że nie da się zostać na dłużej ani legalnie dostać się dalej do Europy. Hiszpania i Maroko uzgodniły przyspieszone deportacje, a władze hiszpańskie otwarcie komunikowały, że wszyscy, którzy weszli nielegalnie, będą odsyłani.
4. Chaos i trudne warunki
Przeludnienie, zmęczenie, upał i brak jakiejkolwiek organizacji sprawiły, że wielu po prostu zdecydowało się zawrócić tą samą drogą przez falochron El Tarajal lub przez normalne przejście graniczne tuż obok.
Władze hiszpańskie podkreślają, że zdecydowana większość tych powrotów była dobrowolna, a ich tempo dochodziło nawet do 150 osób na minutę.