Szwecja: Sztokholm. Sąd uniewinnił klimatologa mimo przyznania się do oporu

Szwecja: Sztokholm. Sąd uniewinnił klimatologa mimo przyznania się do oporu

Miał prawo łamać prawo? Magnuz Engardt, 60-letni klimatolog szwedzkiego instytutu meteorologicznego SMHI i jeden z aktywistów klimatycznych, którzy latem 2022 r. zablokowali ruch uliczny w centrum Sztokholmu, został uniewinniony z dwóch zarzutów stawiania oporu policji mimo iż przyznał się do zarzutów.

Aktywista ekstremistycznej bojówki Extinction Rebellion twierdzi, że zrobił to, aby „zwrócić uwagę opinii publicznej na powagę zagrożenia klimatycznego”. „Jestem klimatologiem, więc rozumiem powagę kwestii klimatu, ale obawiam się, że opinia publiczna tego nie rozumie. Moja pensja jest wypłacana przez rząd, więc czuję się zobowiązany do informowania opinii publicznej o zagrożeniu dla środowiska.”
Dwóch lewicowych ławników z Partii Lewicy i Socjaldemokratów (w Szwecji ławnicy są afiliowani do partii politycznych) stwierdziło, że miał on „moralny i zawodowy obowiązek działania” podpisując się w 100% pod wersją oskarżonego, że działał z konieczności, aby powstrzymać zmiany klimatu.
Podobna linie przyjął sąd w wyroku. „Sąd uważa, że zmiany klimatyczne są sprawą poważną i że istnieje bezpośrednie zagrożenie dla życia, zdrowia i mienia. Jako naukowiec zajmujący się klimatem, Magnuz Engardt ma szczególną rolę, a tym samym moralną i zawodową odpowiedzialność za działanie. Sąd uznał zatem, że działał on w stanie wyższej konieczności” – czytamy w wyroku. „Złamanie prawa jest również uzasadnione, ponieważ kryzys spowodowany zmianami klimatycznymi nie jest proporcjonalny do zatorów drogowych spowodowanych przez Magnuza Engardta i innych demonstrantów”.