Francja: Marsylia. Zleceniodawca z więzienia wskazał 14-letniego podejrzanego

Francja: Marsylia. Zleceniodawca z więzienia wskazał 14-letniego podejrzanego

Ale historia! W piątek 4 października o 5.00 rano policja dostała telefon. Rozmówca, który podawał się za członka DZ Mafii, jednego z głównych narko-gangów z Marsylii, dzwonił z więzienia.

Twierdził, że zlecił zamach na konkurenta. Zamach miał miejsce 30 minut wcześniej!
Była faktycznie godzina 4.30 rano, gdy świadkowie wezwali służby ratunkowe do wypadku. Rozpędzony Renault Kadjar uderzył w ścianę szkoły podstawowej w III dzielnicy Marsylii. Świadkowie rzucili się na pomoc kierowcy wyciągając go z pojazdu i próbując wykonać masaż serca. Pasażer wolał uciec.
Ale to nie czołowe zderzenie ze ścianą było przyczyną śmierci 30-letniego Komoryjczyka. Rana postrzałowa z tyłu głowy i łuska 9 mm znaleziona w kabinie pasażerskiej sugerują, że ofiara została postrzelona zanim straciła kontrolę nad SUV-em.
Ale to nie wszystko. Dzwoniący z więzienia podał nie tylko miejsce zdarzenia, ale również motyw. Była to zemsta za zabójstwo z Marsylii popełnione 2 października czyli zaledwie dwa dni wcześniej, kiedy to znaleziono zwęglone ciało mężczyzny, prawdopodobnie zastrzelonego przed spaleniem. Pisałem wtedy o tym na moim TL.
Co jeszcze bardziej zdumiewające, dzwoniący z nielegalnej komórki z celi zleceniodawca wydał również sprawcę. Płatny zabójca nie wywiązał się bowiem całkowicie z umowy: miał położyć ogień pod samochód z ofiarą w środku, ale uciekł.
Rozmówca powiedział policji, że strzelec ukrywa się kilkaset metrów od miejsca zbrodni, podał nawet adres i taki szczegół, że broń wyrzucił do kosza na śmieci. Informacje te okazały się prawdziwe, a domniemany strzelec został szybko zatrzymany. Policja z zaskoczeniem odkryła, że mieszkaniec Nîmes (miasto, które też często tu gości) ma zaledwie 14 lat. Śledczym jego młody wiek natychmiast skojarzył się z metodami DZ Mafii, która nie waha się rekrutować bardzo młodych nastolatków na Snapchacie, z których większość nie mieszka w Marsylii.