W małym miasteczku Tirschenreuth, 9 tys. mieszkańców, mieszka Abdulhadi B., syryjski bojownik ISIS, sklasyfikowany przez służby jako „niezwykle niebezpieczny”. Mieszkańcy się boją. Uważają go za „tykającą bombę zegarową”.
Przyjechał do Niemiec 12 lat temu z wizą studencką i zamieszkał w Würzburgu, gdzie studiował medycynę. W 2018 r. został skazany na 5 lat i 2 miesiące za rekrutację do zamachów samobójczych w Syrii. Szkolił siedmioletniego syna swojej b. partnerki na bojownika ISIS. Po wyjściu z więzienia w 2022 r. powinien był zostać deportowany, ale Niemcy do Syrii nie deportują. Został więc osiedlony w małej miejscowości w Górnym Palatynacie „ze względu na bezpieczeństwo wewnętrzne”, jak twierdzą władze. Według policji Abdulhadi B. wciąż jest niebezpieczny, wyznaje ideologię dżihadystyczną i wielokrotnie wyrażał chęć przeprowadzenia zamachu na berlińską synagogę.
Niemcy: Tirschenreuth. Mieszkańcy obawiają się osiedlonego tam byłego bojownika ISIS