Z mieszkania socjalnego z wielkiej płyty na paryskie pałace. Historia arabskiego Kopciuszka.
W nowym rządzie Michela Barniera stanowisko minister kultury zachowała Rachida Dati. Postać wyrazista, czasem tu o niej pisałem, pewnie kojarzycie.
Zrobiła karierę polityczną na centroprawicy, w latach 2007–2009 czyli za prezydentury Sarkozy’ego była ministrem sprawiedliwości, potem eurodeputowaną VII i VIII kadencji, merem VII dzielnicy Paryża, a od 2024 czyli w rządzie Gabriela Attala – ministrem kultury.
Rocznik 1965, urodziła się we Francji z ojca marokańskiego murarza i matki niepiśmiennej Algierki. dorastała w mieszkaniu socjalnym jako jedna z dwanaściorga rodzeństwa, mashallah. Obecnie jej majątek szacowany jest na 5,2 miliona euro w papierach wartościowych, ubezpieczeniach na życie, rachunkach bieżących i oszczędnościach, co wiadomo z obowiązkowej deklaracji składanej w momencie objęcia teki ministerialnej.
Skąd taki majątek? Przecież nie z pensji. Tym bardziej, że Rachida Dati znana jest z zamiłowania do luksusu i swoich ciuchów raczej nie kupuje w Auchanie. Dziennik „Libération”, lewicowy, podaje jej combinazione: brać za darmo co się tylko da i otaczać się mężczyznami z kręgu władzy i biznesu. Otaczać się blisko. Potencjalnych kandydatów do ojcostwa jest córki było ośmiu, bo Rachida Dati utrzymywała stosunki z wieloma jednocześnie, w tym z Guillaumem Sarkozym, bratem prezydenta i prezesem stowarzyszenia pracodawców Medef.
Od 1 sierpnia w samym sercu Paryża jest do wynajęcia luksusowy apartament w XVIII-wiecznej kamienicy: 225 m², w VI dzielnicy, rzut kamieniem od Ogrodu Luksemburskiego, z ogromnym salonem 50 m², master suite, czterema sypialniami, biurem, tarasem etc… Jego obecny właściciel, jordański biznesmen z Dubaju, wynajmuje go za 12 500 euro miesięcznie. Do 31 lipca to tam przez kilka lat mieszkała Rachida Dati. Nie płaciła ani centa, bo koszty pokrywał jej partner, milioner Henri Proglio, b. prezes takich gigantów jak Veolia i EDF, i to nawet już po zerwaniu. Proglio sam był zszokowany deklaracją majątkową swojej ex, której luksusowy tryb życia hojnie opłacał. Udzielał jej nawet nieoprocentowanych kredytów, których jednego został dokument w postaci uznania długu na 50 tys. euro. Ani śladu w deklaracjach majątkowych, podobno zgodnie z prawem.
I nie tylko jej, ale tez jej rodziny. W czasie, gdy był prezesem Veolia i EDF, Henri Proglio zatrudnił kilku członków rodzeństwa Dati, a także zaoferował staże wielu jej siostrzeńcom i siostrzenicom. Cztery siostry i Rachidy Dati otrzymały pracę w spółkach zależnych, a także jej braci – jeden z nich został zatrudniony już w 1996 roku. Inna siostra miała staż w jednym z oddziałów Grupy w Hongkongu w 2006 r., z opłaconym przelotem i zakwaterowaniem. Jej 20-letnia kuzynka ukończyła staż w USA z pokrytymi wszystkimi kosztami.
Francja: Paryż. Rachida Dati zostaje ministrem kultury, a źródło jej fortuny budzi wątpliwości