Francja: Paryż. Podejrzani o próbę podpalenia obozu Romów trafili do aresztu

Francja: Paryż. Podejrzani o próbę podpalenia obozu Romów trafili do aresztu

Pocztówka z Paryża. Grupa młodych ludzi z Maghrebu próbowała podpalić cygańskie koczowisko.
W środę młody nielegalny imigrant z Maroka został oskarżony o usiłowanie zabójstwa i trafił do aresztu.

Jest on podejrzany, wraz z innymi wspólnikami, o próbę podpalenia obozu Romów w nocy 20 sierpnia na Porte de Montreuil (XX dzielnica, nie przedmieścia, sam Paryż). Poszło o próbę wymuszenia haraczu.
Policja została wezwana przez ofiary, które doświadczyły „pełnoskalowego ataku”. Dobrze znana policji banda młodych ludzi z Afryki Północnej przyszła w noc pod ich obóz i obrzuciła go koktajlami Mołotowa. Żeby je sporządzić spuścili paliwo z zaparkowanego niedaleko skutera. „Byli jednak niezdarni i nie trafili w cel. Butelki wybuchły z dala od samochodów mieszkańców.” [Tak, Cyganie z koczowiska maja samochody.] Jeden z nich był uzbrojony… w łopatę.
Dwaj mężczyźni zostali zatrzymani na komisariacie. Podczas przesłuchań przyznali się do winy, dostali zarzuty i trafili do aresztu. Trzeci wspólnik imieniem Hamza został aresztowany w poniedziałek 16 września i również trafił do aresztu. Twierdzi, że jest niewinny i że go tam nie było feralnej nocy, ale zdradził go roaming jego komórki.
Formalnie zidentyfikowany przez świadka, ten młody mężczyzna, znany pod kilkoma nazwiskami, twierdzi, że jest nieletnim pochodzenia marokańskiego. Od kilku miesięcy mieszka nielegalnie w Paryżu i regularnie podróżuje do Hiszpanii. Twierdzi, że mieszka w domu dla nieletnich bez opieki. Nie udało się zweryfikować tych informacji. Nie był karany. Policja zatrzymała go już trzykrotnie.
Jego obrońca odrzuca raport ekspertów, że Hamza jest dorosły: „To, że jest niezależny i wykazuje oznaki dojrzałości nie oznacza, że ma 19 lat.” Jego oboje rodzice zmarli, a on sam przepłynął przez Morze Śródziemne w wieku 15 lat. Dojrzał z konieczności, aby uniknąć śmierci. Tak, tak. Scenariusz numer 9.