Według ONZ Holandia ma „ostry” kryzys mieszkaniowy (brakuje ok. 390 tys. domów). W kampanii wyborczej partia Geerta Wildersa twierdziła, że niedobór mieszkań „po prostu nie da się pogodzić z polityką otwartych granic i ogromnym wzrostem liczby ludności”, a Holendrzy, którzy coraz dłużej czekają w kolejce po mieszkania socjalne, „są silnie dyskryminowani”. Obiecała skrócenie kolejek przez wykluczenie obcokrajowców.
https://www.politico.eu/article/geert-wilders-affordable-social-housing-code-immigration-dutch-far-right/


