Paryż. Według relacji kobiety, cytowanej przez 20 Minutes, w zatłoczonym pociągu RER D ktoś zabrał jej telefon z kieszeni płaszcza. Pasażerowie pomogli ustalić, gdzie jest urządzenie: gdy zadzwoniono na jej numer, telefon zadzwonił w kieszeni mężczyzny, którego wskazała. Mężczyzna zaprzeczał i mówił, że nie jest winny, ponieważ obchodzi ramadan. Według kobiety rzucił telefon na ziemię. Nikt nie użył przemocy, a mężczyznę poproszono o opuszczenie pociągu na najbliższym przystanku. Kobieta nie złożyła skargi.
https://www.20minutes.fr/faits_divers/4082163-20240319-paris-grace-passagers-rer-retrouve-portable-poche-voleur


