Wiedeń. Podejrzany w sprawie wielomiesięcznego gwałcenia 12-letniej dziewczynki, który w chwili zdarzenia miał 15 lat, wyjechał w tym tygodniu z matką i rodzeństwem do Bułgarii. Według Kronen Zeitung chłopak, który około dziesięciu lat temu przeniósł się z rodziną z Bułgarii do Austrii, nie przebywa w areszcie śledczym. Gazeta pisze, że jest pierwszym z podejrzanych, który opuścił kraj.
Obrońca twierdzi, że kontakt z dziewczynką był za zgodą, a rodzice wierzą w niewinność syna. Rodzina podaje, że powodem wyjazdu są obawa przed zemstą i wstyd; chce rozpocząć nowe życie w Bułgarii. Wina nie została udowodniona.
https://www.krone.at/3285227


