Châtillon. Jak podaje kanał @delestoile, w czwartek wieczorem skuty kajdankami mężczyzna zdołał wymknąć się policji i uciekł radiowozem. Okoliczności nie były jeszcze znane. Auto porzucił.
Kanał cytuje relację: "W aucie nie było broni palnej, ale była wyrzutnia pocisków LBD i granaty z gazem łzawiącym".


